Kontrrewolucja
Strona Główna | Artykuły |
Pytania? Sugestie?
kontrrewolucja@vp.pl
Nawigacja
Strona Główna
Artykuły
Kontakt
Szukaj
Polecamy:
Z Obozu Wroga...
Marszałek Sejmu Ewa Kopacz oceniła w czwartek, że art.13 konstytucji mógłby być podstawą prawną do delegalizacji Młodzieży Wszechpolskiej. Zastrzegła jednocześnie, że musi o tym zadecydować sąd. Po niedzielnych zajściach w Warszawie podczas Marszu Niepodległości SLD chce w ciągu dwóch tygodni złożyć wniosek o delegalizację ONR i Młodzieży Wszechpolskiej. Argumentuje, że organizacje te mają charakter faszystowski i łamią konstytucję.
Myśl jest Bronią!
Oto prawdziwa wielka rewolucja, którą trzeba przeprowadzić. Rewolucja duchowa. Albo bankructwo epoki. Zbawienie świata spoczywa w woli dusz, które wierzą. Leon Degrelle.
  Artykuły: Larkowski - Naród i Idee
Ekonomiczne niedouczenie "elit"
W Polsce wśród autorytetów teorii gospodarczych, brylują mocno przechodzeni ideowo i pod względem stażu profesorowie ekonomii, którzy zdobywali zawodowe ostrogi w czasach PRL-u. Panowie ci tkwią w rozkroku między marksistowsko-leninowską młodością i wiekiem średnim, a współczesną epoką radosnego kapitalizmu, do której musieli się gwałtownie przystosować z entuzjazmem neofitów. Nic z tego nie wyszło, ponieważ polska myśl ekonomiczna praktycznie nie istnieje. Uczelnie są ostoją piaskowych dziadków produkujących sobie podobnych doktorów, tworzących wspólne kółka wzajemnej uniwersyteckiej adoracji. Nie ma współzawodnictwa tylko ogólne kadzenie i budowanie skostniałych sitw zawodowych, gdzie każdy jasny umysł ląduje poza układem i wypada z gry.

Idea w zaprzęgu polityki.
Rozpatrywanie zagadnienia łączności polityki i ideologii jest ciekawym przyczynkiem do opisu rzeczywistości społeczno-politycznej współczesnej Polski i nie tylko jej. Nie wydaje się, aby można było oddzielić sztukę sprawowania władzy( czyli, w potocznym rozumieniu, politykę), od podbudowy ideologicznej, która w wielu wypadkach stanowi motor napędowy działalności publicznej człowieka. Zmieniły się jedynie formy ekspresji idei, a także ich natężenie w propagandzie i socjotechnice dzisiejszego świata polityki. Trudno zaprzeczyć, że obowiązującym modelem myślenia o narodzie, wspólnocie czy o innych wartościach pozostaje zmodyfikowany język pojęciowy w kształcie nowoczesnego liberalizmu. Nastąpiła wyraźna unifikacja potocznej lewicowości i prawicowości na fundamencie ideologii liberalnej. Głównym wykładnikiem tych postępujących postaw politycznych jest swoiste ubóstwienie demokracji, która traci swój mechaniczno-definicyjny charakter jednego z wielu ustrojów politycznych, a staje się wprost religijnym dogmatem.

Imigracja - Śmierć na raty.
Artykuł oparłem na tekście sprzed pięciu lat, który można podsumować – postępowa prasa mówi jednym głosem wczoraj i dziś. Red. Sławomir Popowski z „Rzeczpospolitej” oznajmia z tryumfem na łamach swego dziennika, że:”Sensowna polityka imigracyjna zapobiega starzeniu się społeczeństwa, a także rasizmowi”.(tekst „Polska wielu kolorów”- Rz.28 Lutego 2006) Całą dyskusję można skończyć prostym stwierdzeniem, iż bez imigracji nie ma rasizmu, a „starzenie się społeczeństwa” nie zatrzyma żadna imigracja – jeżeli oczywiście enigmatyczne pojęcie społeczeństwa zamienimy w konkret Narodu. Jednakże narodowość jest w Europie pojęciem zgoła wstydliwym i cała operacja z imigracją w roli głównej będzie polegać na spokojnym przyglądaniu się naukowców i publicystów, jak naród spokojnie sobie wymiera lub też wyjedzie, a jego miejsce zajmą w mniejszym albo większym stopniu tacy albo inni imigranci.

Mistycyzm Nacjonalizmu.
Obóz nacjonalistycznych tradycjonalistów odrzuca z najwyższym obrzydzeniem stan Narodu i Państwa, powstały w wyniku demokratyczno-anarchistycznych procesów rozkładu, które zachodzą na naszych oczach. Nigdy nie sprzedamy narodowej wielkości i tradycjonalistycznego porządku za ułudę fałszywej wolności wyborczego cyrku, przynoszącego trwanie upadku i wymianę kast rządzących w zaklętym kręgu czcicieli kosmopolityzmu i mamony. Zamiast oligarchicznego kapitalizmu w demokratycznych szatkach wybieramy bój o hierarchię, ład i kosmiczną jedność bytu metafizycznego i materialistycznego – Boga i człowieka, Nieba i Ziemi.

Młodzież Wiary i Ojczyzny
Raz po raz przez Polskę przetaczają się awanturnicze bunty w zakładach poprawczych i schroniskach dla nieletnich. Rodzima resocjalizacja młodocianych przestępców odbija się od ściany łagodnych tudzież kosztownych rozwiązań skandynawskich i anglosaskich do muru prostackiego zamordyzmu czyli zapakowania tzw. trudnej młodzieży do klatek bez dalszego zwracania uwagi na ten problem. Nie ma wyjścia z zamkniętego kręgu potwornie drogich i obcych wzorców resocjalizacyjnych albo umycia rąk i rzucenia całej młodzieży z „marginesu” na wędkę dorosłych grup kryminalnych.

Naród na rozdrożu.
Po 1989 roku obiecywano nam Polskę wolną i zasobną, jeżeli tylko weźmiemy się do pracy i wyrazimy wotum zaufania dla polityków, którzy w swojej dobroci radzili nad naszym wspólnym dobrem przy Okrągłym Stole. Dobro okazało się „wspólne” w wąskich granicach liberalno-kapitałowego skrzydła PZPR i „opozycji” rodem z kosmopolityczno-trockistowskich szeregów KOR. Zostaliśmy jako Polacy nie tyle oszukani, co wprowadzeni w błogostan karnawału wolności, a następnie obudzeni na kacu „reform”, które okazały się rozkradaniem majątku narodowego przez nomenklaturę i demokracją w kształcie podziału miejsc w parlamencie między przyjaciół czerwono-różowego królika. Zrobiono z nas niedorozwiniętych maluchów, wierzących w mającego świetlane intencje tatusia-polityka, a w rzeczywistości sadysty i alkoholika, sprzedającego za wódkę ostatnie sprzęty z mieszkania i maltretującego polską rodzinę za choćby niewielki głosik protestu.

Naród się ruszył?
11 listopada w Dzień Niepodległości zobaczyłem w Warszawie cud. Dziesiątki tysięcy Polaków od małych brzdąców w wózkach i ich mam, młodzieży starszej i młodszej, ludzi w średnim wieku, do staruszków kombatantów,którzy szli ramię w ramię, bez konfliktów, z narodowymi transparentami i hasłami, systematycznie wznoszących okrzyki, podnieconych nastrojem chwili,dumnych że są Polakami.

Oświadczenie.
Po wymuszonej przerwie w pisaniu, postanowiłem zaangażować się w odnowienie, swego czasu bardzo popularnego, wśród internetowej prawicy antysystemowej, projektu portalu narodowo-tradycjonalistycznego KONTRREWOLUCJA - Naród, Tradycja, Idea (kontrrewolucja.bnx.pl). Swoje miejsce w tym przedsięwzięciu, widzę w sferze tworzenia tekstów o szeroko pojętej treści ideowo-politycznej, związanej z nacjonalizmem, ściślej narodowym radykalizmem i jego pochodnymi. Jest to przedłużenie tematyki, której dotykam od blisko 30 lat, a na internecie zajmowałem się nią głównie na portalu KONSERWATYZM.PL. Kol. Luber, właściciel Portalu, jest moim starym przyjacielem, postanowiliśmy, że we dwójkę staniemy się zaczynem odnowionego portalu narodowo-tradycjonalistycznego. Z czasem nasze grono się powiększy, mamy zamiar stworzyć dobry, kompetentny i drapieżny głos radykalno-narodowej i autentycznie konserwatywnej prawicy na internetowym rynku. Ciągle takiego głosu brakuje.

Przeciwko soc-liberalnemu kapitalizmowi!
Powstałe po 1989 roku nowe warunki społeczno-polityczne, przyniosły wiele chaosu w prawidłowym ocenianiu pojęć, doktryn i idei. My, nacjonaliści, wyznawcy narodowo-radykalnych poglądów na świat, musimy zająć zdecydowaną pozycję w obecnym konflikcie sił ducha i triumfującego materializmu. Jesteśmy prawicowcami w sensie poszanowania tradycji i porządku, uznania dobrodziejstw własności prywatnej w służbie człowieka i wspólnoty, ale jednocześnie odrzucamy kult kapitalizmu, który jest ekonomiczną ideologią ruchów materialistycznych – i jako taki nie może być dobrym systemem gospodarczym dla Narodu, stawiającego na pierwszym miejscu pierwiastek duchowy bytu ludzkiego, będący podstawą każdej potęgi materialnej. Pieniądz jest faktem i koniecznością, lecz nigdy nie stanie się dla prawdziwego nacjonalisty bożkiem, wartym czołobitności i przestępstw w jego imię dokonywanych.

To nie "tylko" piłka!
Krew człowieka zalewa, kiedy jakiś znany z przeszłości lub czynny piłkarz, sędzia tudzież trener mówi sobie beztrosko do kamery: „Nie ma co rozdzierać szat, to tylko piłka” - dając do zrozumienia, że cały futbol jest przecież jedynie zabawą i sprawą niewartą robienia wielkich dramatów(na naszym gruncie,najbardziej znanym propagatorem takowego myślenia jest Zbigniew Boniek). Drodzy fachowcy i zawodowi spece, zabawą może być piłka nożna dla masowego kibica, przeżywającego zresztą często sportowe klęski bardziej godnie i uczuciowo od ludzi, którzy powinni za nie odpowiadać albo przynajmniej wyrażać się o nich z większym zaangażowaniem. Człowiek – bez wymieniania nazwisk – żyjący z piłki nożnej długie lata, która go stworzyła i wykreowała na międzynarodowego lub lokalnego idola, który na futbolu zrobił wielki biznes ewentualnie sporą karierę w piłkarskim świecie, powinien mieć dla tego sportu niezmierny szacunek. Bez niego byłby często nikim, a przynajmniej kimś mocno ograniczonym w zrealizowaniu się w innego typu aktywności zawodowej. To nie jest dla was - środowiska ściśle futbolowego - „tylko” piłka. To jest wasze życie!

Tradycja - Naród - Dyscyplina.
Rozmyślania o tych wszystkich ponadczasowych wartościach, które przyszło nam wyznawać, głosić i bronić, często przynoszą masę pytań intelektualnej i empirystycznej natury. Czy jesteśmy tradycjonalistami w wąskim sposobie dywagowania grup postkonserwatywnych, które rozumieją pod tym pojęciem obronę skażonych i skarlałych handlowo-ekumenicznym modernizmem zwyczajów świątecznych, oddawanie czci bożkowi demokracji i kapitalizmu, stawanie po stronie zatrutego jadem II Soboru pseudokatolicyzmu, czy wreszcie jesteśmy przeznaczeni do odtworzenia świata, który istniał sto-dwieście-trzysta lat temu, tyle że wzbogaconego o najnowsze zdobycze współczesnej techniki i idee, które stanowią zaprzeczenie Tradycji w pojęciu jej rzeczywistych nosicieli i strażników, których miano szczycimy się nosić? Odpowiadamy na to – nie i nigdy!

Wizja upadającego USA.
Historia uczy, że nie istniały imperia, które wiecznie zachowywały idealną spójność rządów, silną armię, prężną gospodarkę oraz dynamikę i parcie do zawłaszczania i podbijania kolejnych ludów i krain pod sztandarem takiej albo innej idei. Jedne funkcjonowały długo, jak Persja lub Rzym, inne waliły się w kilkanaście lat, co stało się w przypadku imperium Aleksandra Wielkiego, Cesarstwa Francuzów Napoleona I albo III Rzeszy Adolfa Hitlera. Przyczyną końca imperiów jest – w wypadku tych długotrwałych, zanik idei przewodniej, demoralizacja elit, rozkład gospodarki, rozprężenie dyscypliny i wewnętrzne napięcia etniczno-rasowe, ponieważ kiedyś następuje przekroczenie masy krytycznej, która nie wytrzymuje wspólnego bytowania obok siebie skrajnie odmiennych pod każdym względem kultur, nacji i ras.
Tytułem wstepu...
Moje konto na portalu społecznościowym FACEBOOK zostało zablokowane. Powód? Na swoim zdjęciu profilowym zamieściłem symbol Żelaznej Gwardii... Krzysztof Luber, koordynator portalu.
Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
Redaguje zespół. Krzysztof Luber (koordynator Portalu), Robert Larkowski (współtwórca Portalu, dział Naród i Idee), Tomasz Jazłowski, teolog (dział Religia), ks. Rafał Trytek (gościnnie, dział Religia).
908841 Unikalnych wizyt | Engine: PHP-Fusion v6.01.6 | Coffee Time Theme by Gry Online

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie